Tango argentino

Tango to smutek, który się tańczy – tak powiedział w latach trzydziestych ubiegłego wieku najsłynniejszy, argentyński  twórca piosenek Enrique Santos Discepolo. Ten argentyński blues nie od razu był sławny. Po licznych zakrętach historii, która rozgrywała  się przez wieki w tej części świata, ruszyły tam pod koniec XIX wieku ogromne rzesze imigrantów, by osiedlać się w całym regionie Rio de la Plata. Zarówno po stronie Argentyny jak i Urugwaju rodziły się biedne, portowe dzielnice pełne nowo przybyłych Włochów, Hiszpanów, Żydów i licznych nacji wschodniej Europy.
Przybysze nie bez dramatycznych awantur mieszali się z miejscową populacją Latynosów i Murzynów. Każda z tych nacji przyniosła swoje własne tradycyjne, muzyczne korzenie. Afrykańskie rytmy niesłychanie łatwo łączyły się z melodiami południowej Hiszpanii i Włoch. Wśród mieszkańców ubogich barrios (dzielnic) zdecydowanie przeważali mężczyźni. Wtedy kwitły życiem portowe dzielnice Buenos Aires – San Telmo i La Boca. Nieprzypadkowo rodziły się jak grzyby po deszczu liczne burdele, które praktycznie były jedynym miejscem spotkań „towarzyskich”. Czas oczekiwania w kolejce do prostytutek, goście wypełniali muzyką i tańcem. Zatem pierwsze teksty tanga prześcigały się w sugestywnej sprośności, a ich autorzy pozostali anonimowi. Po raz pierwszy w tańcu tanga partnerzy pozostawali w tak bezpośredniej bliskości między sobą.
Muzycy też wywodzili się z biedoty, więc używane instrumenty były równie skromne. Najważniejszym instrumentem, do dzisiaj, stał się „bandeon” – rodzaj niewielkiego akordeonu z guzikami. Tango stało się niezwykle popularne w kręgach biedoty, ale stroniły od niego pełne dezaprobaty klasy wyższe i nie miało wstępu na salony Buenos Aires czy Montevideo.
Kariera tanga odmieniła się przed I Wojną Światową wraz z pokonaniem Atlantyku podbijając elegancki Paryż. Co było dobre dla Paryża, musiało być dobre dla Buenos Aires i tak zaczęła się międzynarodowa sława. Zdecydowanie pomogło też pojawienie się przemysłu fonograficznego. Firma „Victor Records” odkryła dla Argentyny i świata Carlosa Gardela. Ten Argentyńczyk francuskiego pochodzenia stał się światową gwiazdą tanga, a jego przebój „Mi noche triste” (Moja smutna noc) rozsławił tango w całym świecie. Wielką karierę artysty, także filmową, przerwała tragiczna śmierć w katastrofie lotniczej w 1935 roku w Kolumbii. Do dziś fanatycy tanga z Buenos Aires nie przyjmują do wiadomości faktu jego śmierci i twierdzą, że Carlos Gardel z każdym dniem śpiewa lepiej. Wraz z Gardelem pojawili się znakomici twórcy tanga, zwłaszcza poetyckich tekstów. Nie pisano już obscenicznych tekstów, a ich miejsce zajęły historie o utraconych miłościach, nadziejach i zdradach. Tak samo o tęsknotach za szczęśliwymi czasami, które nigdy nie istniały, nostalgii i wielkiej niepewności jutra. Coraz bardziej liczni tancerze ubierali się jak ich idol. Filcowy kapelusz – fedora, smoking najczęściej czarny i białe lub kolorowe fulary bądź szale.

Zaczęła się złota era tanga, a coraz bardziej wyrafinowanych kroków uczyły się dzieci, zaraz po tym, jak zaczęły chodzić.
W latach rządów Perona, tango stało się manifestacją argentyńskiego nacjonalizmu. Po upadku peronizmu, na trzy dekady pozostawało w cieniu, by po powrocie do demokracji w 1983 roku zakwitnąć od nowa.
Żaden mieszkaniec Buenos Aires nie przyjmie do wiadomości, żeby tango mogło urodzić się poza San Telmo i La Boca. Ku bezgranicznej ich rozpaczy i zazdrości, największy przebój tanga – La Cumparsita – powstał po drugiej stronie Rio de la Plata, w Montevideo, stolicy Urugwaju.
A do popularności tanga w świecie przyłożył się także Jerzy Petersburski tworząc słynne na cały świat szlagiery rodem z Polski – „Ta ostatnia niedziela”, „Już nigdy”, a przede wszystkim „Tango Milonga”.
Tango nie może istnieć bez „asado parrillada” – stek wołowy z grilla i wino „tinto” z doliny Mendoza.

NO LLORES POR MI ARGENTINA (nie płacz za mną Argentyno)

 

Jedna odpowiedźdo “Tango argentino”

  1. ania napisał(a):

    Tango-od zawsze mój ulubiony taniec:) a artykuł bardzo ciekawie napisany 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *